Wspólne treningi

Trening do ukończenia IRONMANA jest dla mnie dosyć trudny i bardzo monotonny. Niezdiagnozowane AADD nie pozwala mi na długo usiedzieć w jednym miejscu, a kilkugodzinny samotny bieg to prawdziwa mordęga.

Wspólne treningi

Dobrze, że mam jakieś źródło dźwięku, które umila mi długie i samotne wybiegania. Na rowerze aktualnie nie jest tak źle – ustawiam rower z trenażerem jak najbliżej ekranu i nadrabiam zaległości filmowe :)

 

Zacząłem dostrzegać korzyści płynące z treningów grupowych.


Po pierwsze motywacja i dyscyplina . Gdy trening ma trwać 90 minut to trwa 90 minut, a nie 85 czy 80 jak to się czasem zdarzało. A miałem kiedyś taki przypadek: w czasie treningu łączonego rower 90 + bieg 90, perfekcyjnie czasowo zrobiłem rower i dokładnie w 91 minucie byłem w „strefie zmian”.

 

Potem od razu bieg 90 minut i tu synchronizacja zawiodła i po 75 minutach byłem w całkiem dobrym stanie w pobliżu „mety”. A pokręcę się w koło komina jeszcze te 15 minut, pomyślałem. I dobrze bo okazało się, że te piętnaście minut to była tzw. masakra. Nogi nagle odmówiły posłuszeństwa, zmęczenie rzuciło się momentalnie. Dotrwałem w końcu do ustalonych 90 minut i poznałem co znaczy czasem drobne 15 minut.

 

Ta mała dygresja ma wskazać, że warto robić treningi do końca, bo nigdy nie wiesz jak zareagujesz. I może


się  okazać, że przez kwadrans niedokończonego treningu straciłeś 2h czasu.

 

Ale wracając do głównego wątku… wspólne treningi to jest to! Jest do kogo gębę otworzyć. Ba! Czasem samo wyjście na trening jest „ułatwione”, bo termin zaklepany, koledzy marzną gdy się spóźnisz…
Dodatkowo element wsparcia w razie „zamuły”: ruszaj się ciapo, co tak się wleczesz?  :D

 

Chociaż czasem trzeba poświęcić zysk uzyskany z treningu, bo biegniesz ciut wolniej niż powinieneś, to korzyści wynikające ze spotkania z przyjaciółmi są moim zdaniem nie do przecenienia.

 

Wiadomo przecież, że lepiej 10% się „niedotrenować” niż 1% przetrenować.

 

 

Mariusz Świątczak

 


Mariusz Świątczak jest jednym z uczestników Radiowej Akademii Thriatlonu, przygotowującym się się do zawodów Ironman. Blog Mariusza, jak i innych członków Radiowej Akademii Thriatlonu znajdziecie na stronie: http://www.rat.prw.pl/. A tym czasem zajrzyjcie na ich profil na Facebooku.

 

 

Wróć