Mądry Polak po szkodzie

– a triathlonista po sezonie. Nowy rok to nowe postanowienia Koniec stycznia to najlepszy okres aby te postanowienia nabierały coraz bardziej realnej formy.

Mądry Polak po szkodzie

W końcu nikt z nas nie chce, aby za 12 miesięcy stały się odnowionymi postanowieniami , tylko tym razem z innym rokiem do którego zostały przypisane.

 

Pewnie wielu z was w tym roku postanowiło wziąć udział w pierwszych zawodach triatlonowych w swoim życiu– chciałbym napisać, iż to pewnie za naszą sprawą i akcją Radia Wrocław, jednak mogła by to być zbyt dalece idąca pewnością siebie : )

 

W poprzednim poście starałem się wam pomóc w podjęciu decyzji – inwestować w piankę czy też nie.
Dziś chciałbym ułatwić wam osiągnięcie założonego celu, poprzez kilka podpowiedzi nad którymi warto się przez chwilę zastanowić. Nie traktujcie ich jak trenerskich porad, a raczej odbierajcie je jako spostrzeżenia osoby, która dopiero co raczkowała w triathlonie i nadal jeszcze potrzebuje chodzika aby sie przemieszczać.

 

Sezon się rozpoczyna. Czy wiesz już co pragniesz osiągnąć ?? Czy dobrze określiłeś cel do którego dążysz ?? To właśnie od tego powinna rozpocząć się Twoja przygoda z traithlonem. Ja swoje cele określiłem w momencie przystąpienia do RAT. Z biegiem czasu musiałem poddać je analizie i dopiero wtedy zrozumiałem jak cienka granica oddziela cel od marzenia…Jak je rozpoznać?

 


Marzeniem jest start w zawodach Ironman na Hawajach – bo to jest miejsce do którego chciałbym aby triathlon mnie kiedyś doprowadził. A celem jest pierwsza piątka w tegorocznym Żądle Szerszenia – w celu określamy ramy czasowe, miejsca, pozycje itp. Po zakończeniu sezonu na podstawie tych danych, powinniśmy być w stanie określić czy udało się nam osiągnąć cel czy też nie.

 

Chcesz osiągnąć cel – zaplanuj jak to zrobić. Jeśli nie umiesz żyć według harmonogramu i jesteś wolnym ptakiem…czekają Cię ciężkie początki. Planowanie to jeden z najważniejszych elementów przygotowania i treningów.
To tylko Świat powstal z chaosu. W sporcie chaos nie doprowadzi Cię do nikąd. Aby robić postępy musisz mieć dobry plan treningu i co ważniejsze -  się go trzymać. Jednak jak zrobić dobry plan treningu – to już zupełnie inna bajka.

 

Czy brak techniki można zrekompensować nadwyżką siły ?? – może na krótką metę tak. Jednak już po kilku łączonych treningach zrozumiesz iż przykładanie się do techniki to klucz do sukcesu. Jeśli możesz, nie ucz się pływać , biegać i jeździć z książek . Postaraj się czerpać wiedzę od doświadczonych trenerów, którzy nauczą Cię techniki,  co w konsekwencji pozwoli Ci czerpać radość z tego co robisz.

 

Czy odpoczynek to cześć treningu ?? Z zagadnieniem regeneracji jako jednostki treningowej długo nie mogłem się pogodzić. Aż w końcu zrozumiałem, że moje ciało tego potrzebuje aby szybciej się rozwijać. Bardzo ciężko jest usiąść w saunie kiedy ucieka dzień a w Twojej głowie odliczają się dni do zawodów – w końcu mógłbyś pójść na rower, trochę potrenować bo może forma by się jeszcze podniosła… nic bardziej mylnego. Takie myślenie doprowadzi Cię tylko do przetrenowania,


a uwierz mi, że dla sportowca nie ma nic gorszego niż objawy przetrenowania w środku sezonu lub przez zawodami.

 

Czy 5 jednostek to na pewno 5 jednostek treningowych , czy też może chodziło raczej o 7 ??

 

Jeśli w Twoim planie jest 5 jednostek… nie rób nic ponad to, nawet jeśli będziesz miła trzy dni wolnego ( choć mi takie 3 dni się jeszcze nie zdarzyły  : ) ) Pamiętaj że Twój organizm potrzebuje czasu aby stać się szybszym , silniejszym czy odporniejszym. Pewnych procesów nie przyspieszysz dodatkowymi treningami – ja zrozumiałem to po ponad roku. A za brak rozwagi zapłaciłem kilkoma kontuzjami…Bądź mądrzejszy – trenuj, śpij i odpoczywaj :)

 

Dystans jaki chcesz ukończyć nie może być wybrany losowo, musi on być dobrze przemyślany i uzgodniony z Twoją rodziną. Inaczej przygotowujesz się do sprintu a inaczej do Ironman-a. Jeśli w tym pierwszym przypadku, według mnie,  możesz nie trzymać diety, czasem odpuścić trening, zapomnieć o uzupełnianiu wypłukiwanych mikroelementów. Tak przy przygotowaniach do Ironman-a , szczególnie jeśli masz ambicje na wynik a nie na ukończenie– całe twoje życie musi się podporządkować tylko i wyłączenie osiągnięciu tego jednego celu. A czemu wmieszałem w to rodzinę… Bo to właśnie ona będzie znosiła Twoją dietę, humory jak będziesz głodny, brak czasu na wspólne zakupy, brak czasu na spacer – chyba że ty biegniesz a reszta rodziny jedzie za Tobą na rowerze…nie wspominając o wielu innych aspektach. Dlatego właśnie wybierając dystans i tryb przygotowań nie zapomnij ich poinformować o tym fakcie.

 

Czy ja idealnie postępowałem zgodnie z tymi „radami” – oczywiście, że nie – a czy teraz postępował  bym inaczej – oczywiście, że TAK. Ucz się na błędach – niekoniecznie swoich :)

 

Nie jestem w stanie powiedzieć czy Ironman jest dla ludzi z żelaza – aby móc to stwierdzać  musiałbym już nim być. Na chwilę obecną mogę za to was wszystkich zapewnić, że jest to cel, który wymagać będzie do was :

- poświecenie

- zaangażowania

- podporządkowania

- ciężkiej pracy

- dużych nakładów finansowych

W zamian otrzymacie ….

Nie wiem co Wy otrzymacie.

Za 156 dni wam powiem……………………..

 

 

 

Michał Wojtyło

 


Michał Wojtyło jest jednym z uczestników Radiowej Akademii Thriatlonu, przygotowującym się się do zawodów Ironman. Blog Michała, jak i innych członków Radiowej Akademii Thriatlonu znajdziecie na stronie: http://www.rat.prw.pl/. A tym czasem zajrzyjcie na ich profil na Facebooku.

 

 

Wróć